Case Study · Disaster Recovery dla małej firmy
Padł dysk z całą bazą pacjentów. Dwa dni paniki w czwartek rano
Pani doktor dzwoni do nas o 7:50. Recepcja nie startuje. W komputerze cała kartoteka pacjentów, grafik wizyt i zdjęcia RTG z ostatnich pięciu lat. Backup ostatnio robiony na pendrive. Pendrive od dwóch miesięcy w szufladzie. Tak zaczynało się czwartek 14 marca 2026 dla gabinetu w Chorzowie.
Co się stało tego ranka
Czwartek, 14 marca 2026. Pani doktor prowadzi gabinet stomatologiczny w Chorzowie od dziewięciu lat. Dwa fotele, sześć osób zespołu, dwie recepcjonistki na zmiany. Tego ranka pierwsza pacjentka miała być o 8:15.
O 7:48 recepcjonistka włącza komputer recepcyjny. Logo Windows. Loading. Czarny ekran. Restart. Loading. Czarny ekran. Po piątej próbie pojawia się komunikat „Reboot and Select proper Boot device”. Na takim ekranie dentysta z dziewięcioletnim stażem rozumie, że coś jest nie tak.
W komputerze recepcyjnym — Dell OptiPlex 3050, dysk Samsung 850 EVO 500 GB, kupiony w 2019. Na nim cała kartoteka pacjentów (system stomatologiczny ProDentis), grafik wizyt na trzy miesiące do przodu, zdjęcia RTG z pięciu ostatnich lat (47 GB), zeskanowane karty zdrowia, NFZ-y, zgody na zabiegi.
Backup? Pendrive Kingston 64 GB. Ostatnio podpinany dwa miesiące wcześniej. Niedzielne kopiowanie ręczne, które „zwykle pamiętała rejestratorka, ale była na urlopie”. Klasyka małych firm — backup robi człowiek, więc backup się nie dzieje.
Odzysk danych — 87 procent na granicy
Pierwsze dwie godziny: ratowanie pacjentów. Rejestratorka dzwoni do każdej osoby z grafika i przekłada wizyty na następny tydzień. 23 wizyty odwołane. Pani doktor liczy w głowie utracony obrót: około 8 000 złotych.
Druga linia działań: ratowanie dysku. Samsung 850 EVO ma uszkodzony sektor systemowy MBR. Sam dysk fizycznie nie padł — nadal kręci, nadal odpowiada. Problem jest logiczny, nie sprzętowy. To dobra wiadomość.
Zabieramy dysk do warsztatu Solverte. Stacja dokująca, R-Studio Network Edition, klonowanie sektor po sektorze na nowy dysk WD Red 2 TB. Z 500 GB pierwotnego dysku odzyskaliśmy 437 GB użytecznych danych. 87 procent skuteczności. Strata: część logów z ostatnich dwóch dni (mało istotne), trzy zdjęcia RTG (jeden pacjent zostanie poproszony o powtórzenie zdjęcia, dwa pozostałe odtworzymy z archiwum NFZ).
Wdrożenie disaster recovery plan
Pani doktor chciała, żebyśmy „zrobili to, żeby to się nie powtórzyło”. Nie chciała tłumaczeń techniki. Chciała spokoju. To uczciwe oczekiwanie — gabinet ma leczyć zęby, nie zajmować się serwerami.
Disaster recovery plan dla gabinetu stomatologicznego to nie magia. To kilka prostych decyzji, które razem dają redundancję na trzech poziomach:
- Lokalny backup ciągły. Synology DS220+ w pomieszczeniu socjalnym, RAID 1 z dwóch dysków WD Red 4 TB. Veeam Endpoint Agent zainstalowany na obu komputerach recepcyjnych — kopia inkrementalna co 30 minut, snapshot co godzinę. W razie awarii dysku odtworzenie zajmuje 20–40 minut, nie dwa dni.
- Offsite — Backblaze B2. Codzienna replikacja z NAS do chmury Backblaze. Gdyby gabinet się spalił, podtopił, został okradziony — wszystkie dane są w Sacramento. Koszt: 290 zł rocznie za 1 TB.
- Cold standby. Drugi komputer recepcyjny Lenovo M70q stoi w szafce, gotowy. System Windows zainstalowany, ProDentis skonfigurowany, dostęp do NAS aktywny. W razie padu maszyny głównej — podmiana w 15 minut.
Plus rzecz, którą każdy lekceważy, a która zmienia wszystko: test odtworzeniowy raz na miesiąc. Pierwszego dnia każdego miesiąca Krzysztof loguje się zdalnie, odtwarza pełną bazę pacjentów z backupu na środowisko testowe, sprawdza spójność danych, wysyła raport do gabinetu. Trwa 18 minut. Daje pewność, że backup nie jest „backupem Schroedingera” (działa albo nie działa — nie wiesz, póki nie spróbujesz odtworzyć).
Pięć tygodni później przyszedł test
Wtorek, 22 kwietnia 2026. Pięć tygodni po wdrożeniu. Tym razem padł zasilacz w komputerze recepcyjnym. Płonąca elektronika, zapach przypalonego plastiku, godzina 11:20.
Rejestratorka przełącza się na cold standby Lenovo M70q. Logowanie do ProDentis przez RDP do NAS. Grafik dnia ładuje się w 14 sekund. Wizyta o 11:40 jest obsłużona normalnie. Komputer z padniętym zasilaczem leży w pudełku — wymiana za 320 zł, na spokojnie, po godzinach.
Liczby, koszty, czas zwrotu
Łączna inwestycja jednorazowa: 9 670 zł netto. Składa się z:
- Odzysk danych po pierwszej awarii — 3 200 zł
- NAS Synology DS220+ z dwoma dyskami 4 TB — 2 990 zł
- Komputer cold standby Lenovo M70q — 990 zł
- Wdrożenie, konfiguracja Veeam, integracja z ProDentis, szkolenie zespołu — 2 490 zł
Koszty cykliczne:
- Backblaze B2 — 290 zł rocznie
- Pakiet wsparcia Solverte STANDARD — 2 490 zł netto/miesiąc (w nim monitoring NAS, miesięczny test odtworzeniowy, helpdesk, aktualizacje, drobne incydenty)
Dodatkowy bonus, którego pani doktor nie planowała: polisa cyber-risk 31% taniej. Ubezpieczyciel zażądał dokumentu DRP. Po przesłaniu naszego raportu zaproponowali zniżkę. Trzeci rok z rzędu — bo Krzysztof co miesiąc aktualizuje raport.
Wnioski dla innych gabinetów
Jeśli prowadzisz gabinet stomatologiczny, weterynaryjny, kosmetyczny, kancelarię prawną, biuro rachunkowe albo cokolwiek z bazą klientów w jednym komputerze — sprawdź dziś trzy rzeczy:
- Gdzie jest backup? Jeśli odpowiedź to „na pendrive gdzieś” albo „na drugim dysku tego samego komputera” — to nie jest backup. To iluzja backupu.
- Kiedy ostatnio go testowano? Backup, który nigdy nie był odtworzony, to dane Schroedingera. Mogą być dobre, mogą być uszkodzone — dowiesz się dopiero przy awarii. Za późno.
- Ile godzin twoja firma może być wyłączona? Jeśli odpowiedź to „nie więcej niż 30 minut” (większość małych firm tak ma) — potrzebujesz cold standby lub planu szybkiego restoru. Backup do chmury, który odtwarza się 6 godzin, nie spełnia tego wymagania.
Cały disaster recovery plan dla małej firmy do dziesięciu stanowisk można zbudować za 8 000–15 000 zł jednorazowo plus 290 zł rocznie chmury. To koszt równy mniej więcej trzem przeciętnym awariom (bez DRP). Z DRP — koszt jednej awarii spada do zera. Matematyka jest brutalna i prosta.
W Chorzowie obsługujemy aktualnie cztery gabinety stomatologiczne, dwa weterynaryjne, jedną klinikę okulistyczną i jedenaście biur rachunkowych. Z każdym wdrożeniem DRP wygląda nieco inaczej — zależnie od liczby stanowisk, używanego oprogramowania, krytyczności RTO. Zasada jest jedna: dane mają być w trzech kopiach, na dwóch nośnikach, jedna offsite. Wszystko inne to detale konfiguracji.
Twój gabinet też potrzebuje DRP?
Bezpłatna konsultacja telefoniczna 30 minut. Pytamy o twoje stanowiska, oprogramowanie, ostatni backup. Mówimy szczerze, co da się zrobić i ile to kosztuje. Bez zobowiązań, bez nachalnej sprzedaży.
Zadzwoń: 796 305 100 Formularz kontaktowyPotrzebujesz pomocy przy tym w swojej firmie?
Zajmujemy się tym na co dzień dla firm z Katowic i całego Górnego Śląska.
- Outsourcing IT — stała obsługa informatyczna na umowę
- Helpdesk IT — zgłoszenia i wsparcie użytkowników
- Administracja serwerami
- Cennik i pakiety obsługi
- Miasta i dzielnice, w których obsługujemy firmy
Zadzwoń: 796 305 100 — 30 minut bezpłatnej konsultacji.