Zadzwoń: 796 305 100
Klient
Salon kosmetyczny, 4 stanowiska
Lokalizacja
Katowice, Wełnowiec
Zespół
4 osoby (właścicielka + 3 kosmetyczki)
Problem
Maile na hostingu OVH, ciągłe awarie
Czas wdrożenia
3 dni robocze
Koszt klienta
3 990 zł netto + 96 zł/mc licencje

Case Study · Migracja Microsoft 365 dla małej firmy

Klientki nie dostawały potwierdzeń rezerwacji. Salon tracił 20 wizyt miesięcznie

Pani K. prowadzi salon kosmetyczny w Katowicach od czterech lat. W lutym 2026 zorientowała się, że jej system Booksy wysyła klientkom potwierdzenia, ale część z nich nigdy do nich nie dochodzi. „Proszę Pani, nikt nie napisał, że jest zarezerwowane” — taką wiadomość dostawała w salonie średnio trzy razy w tygodniu. Powód okazał się prozaiczny i kosztowny.

Diagnoza — gdzie giną maile

Pierwsza wizyta w salonie. Wełnowiec, ulica Słoneczna, na parterze kamienicy. Cztery stanowiska, recepcja przy oknie, ekspres do kawy dla klientek, kolory pastelowe. Pani K. pokazuje komputer recepcyjny — wciąż Windows 10, koniec wsparcia za rok.

Adres mailowy salonu: kontakt@domena-salonu.pl. Hostowany razem ze stroną na koncie OVH z 2019 roku. Skrzynka pocztowa to klasyczny IMAP, 2 GB limit, bez filtrów antyspamowych poza tymi domyślnymi OVH.

Otwieramy panel admina hostingu. Patrzymy w logi za ostatnie 30 dni. Trzy rzeczy widać od razu:

  • 87 maili oznaczonych jako spam — w tym 23 potwierdzenia z Booksy, 6 odpowiedzi od klientek, 4 faktury od dostawcy kosmetyków. Filtr OVH agresywnie odrzuca wszystko z domeny *.booksy.com, bo dostał oznaczenia od kilku użytkowników w ubiegłym roku.
  • Skrzynka 1.8 GB / 2 GB — przy 90 procentach zapełnienia hosting zaczyna odrzucać przychodzące maile. „Mailbox full” — większość ludzi tego nie widzi, bo to wraca tylko do nadawcy.
  • Brak SPF i DKIM — domena domena-salonu.pl nie ma wpisów uwierzytelniających pocztę. Gmail i Outlook klientek częściej trafiają nasze maile do spamu, bo nie da się zweryfikować, czy faktycznie wysłał je salon.
Proszę Pani, te maile nigdy do pani nie doszły. Hosting je odrzucił. Klientki zarezerwowały, system wysłał potwierdzenie, ale wróciło od pani z adnotacją „nie ma takiej skrzynki”. W Booksy figuruje pani jako „nieodpowiadająca”. — Krzysztof, inżynier wsparcia Solverte

Pani K. się zastanawia. Liczy w głowie: dwadzieścia takich „niepotwierdzonych” wizyt w miesiącu, średnia transakcja 180 zł, część ze stałych klientek (ważniejsze niż jednorazówki). Robi się 3 600 zł utraconego obrotu, przy stałych kosztach takich samych. Plus reputacja w aplikacji.

Decyzja o migracji do Microsoft 365

Trzy opcje na stole:

  • Zostać na OVH i tylko pozwalniać miejsce, dodać SPF/DKIM, zmienić filtr antyspamowy na łagodniejszy. Koszt minimalny (300–500 zł roboczy), ale fundamentalnie problem 2 GB skrzynki i kruchego filtra zostaje. To plaster, nie leczenie.
  • Założyć Gmaila Workspace — 6 USD/użytkownik/miesiąc, czyli ok. 96 zł/mc za 4 konta. Solidna poczta, dużo miejsca, dobre filtry.
  • Microsoft 365 Business Basic — 6 EUR/użytkownik/miesiąc, czyli ok. 96 zł/mc za 4 konta. Plus dostaje pełny Outlook, OneDrive (1 TB/użytkownik), Teams, kalendarze współdzielone. Bez Office desktop (Word/Excel installable), ale online wystarcza.

Wybieramy Microsoft 365 Business Basic. Pani K. prowadziła wcześniej grafik w Excelu i ma 200 takich plików — w 365 dostanie OneDrive z automatycznym backupem. Plus jeden duży powód: kalendarz współdzielony między cztery kosmetyczki. W salonie trzy razy w miesiącu zdarzało się, że dwie panie próbują w tym samym czasie obsłużyć tę samą klientkę („kto tam wpisał ten zabieg, nie widziałam”). Wspólny kalendarz to rozwiązuje.

Trzy dni migracji w salonie który nie może stanąć

Wyzwanie: salon pracuje od 9:00 do 19:00, sześć dni w tygodniu. Nie da się go zamknąć na migrację. Migrację robimy w trzech etapach.

Dzień 1 — środa wieczór po godzinach (po 19:00): założenie tenanta Microsoft 365, dodanie domeny domena-salonu.pl, weryfikacja przez DNS, dodanie wpisów MX, SPF, DKIM. Wszystko w panelu OVH przy domenie. Stan o północy: nowa poczta jest gotowa, ale jeszcze nie aktywna — DNS się propaguje 1–24 godziny.

Dzień 2 — czwartek poranek (przed otwarciem): migracja istniejącej skrzynki kontakt@ ze starego serwera OVH na Microsoft 365. Narzędzie: imapsync. Zaciągamy wszystkie maile z 4 lat (3 100 wiadomości, 1.7 GB) do nowej skrzynki. Trwa 2,5 godziny. O 8:45 nowa skrzynka ma cały stary content. O 8:50 przełączamy MX na Microsoft. Od tej chwili nowe maile lecą do M365. Stara skrzynka OVH zostaje aktywna jako fallback przez tydzień (nic się nie psuje, gdyby ktoś jeszcze tam pisał — przekierowanie automatyczne).

Dzień 3 — piątek wieczór: instalacja Outlook na 3 komputerach recepcyjnych, konfiguracja kont, zaciągnięcie maili lokalnie dla wygody. Założenie 3 dodatkowych kont dla trzech pracownic (imię@domena-salonu.pl). Konfiguracja wspólnego kalendarza „Salon — wizyty”. Szkolenie 45-minutowe: jak dodać wizytę, jak udostępniać OneDrive, jak działa Teams (na razie nieużywane, ale na przyszłość).

Przerwa w pracy salonu Zero godzin. Migracja prowadzona poza godzinami pracy. W czwartek rano salon pracował normalnie — niektóre maile w pierwsze 2 godziny szły jeszcze na starą skrzynkę OVH, ale była aktywna fallbackowo. Klientki nic nie zauważyły.

Integracja z Booksy i kalendarzami

Booksy to oddzielny temat, bo to ten system najbardziej cierpiał na poprzedniej konfiguracji. Robimy trzy rzeczy:

  • W panelu Booksy zmieniamy adres mailowy salonu na nowy (ten sam — kontakt@domena-salonu.pl, ale teraz lecący do M365).
  • Konfigurujemy automatyczny eksport rezerwacji do kalendarza Outlook salonu. Każda nowa wizyta z Booksy ląduje od razu we wspólnym kalendarzu, widzą wszystkie panie.
  • Sprawdzamy w Microsoft Defender for Office 365, czy maile z *.booksy.com nie trafiają do kwarantanny. Białolistujemy domenę booksy.com w polityce filtra — bezpiecznie, bo to konkretny dostawca, nie ogólny ruch.

Po dwóch tygodniach pierwszy raz pani K. mówi: „Od momentu migracji nie zgubiłam żadnego potwierdzenia”. Po dwóch miesiącach to się potwierdza — 0 utraconych maili w 60 dni.

Sześć miesięcy później — co dał Microsoft 365

Końcówka września 2026. Robimy podsumowanie z panią K.. Mierzymy konkrety:

  • Utracone rezerwacje: z około 20/miesiąc na 0. Odzyskany obrót: 3 200–3 800 zł miesięcznie. Sumując pół roku: ok. 21 000 zł.
  • Wspólny kalendarz: kolizje rezerwacji spadły z 3/miesiąc na 0 w pierwszym miesiącu, potem 1 na trzy miesiące (te resztki to klientki które dzwoniły bezpośrednio, ktoś zapomniał wpisać). Cztery panie widzą się nawzajem na żywo.
  • OneDrive: 1 500 zdjęć zabiegów (przed/po dla portfolio i historii klientek), automatyczny backup z telefonów kosmetyczek. Wcześniej zdjęcia leżały na 4 telefonach, gdy ktoś zmieniał telefon — przepadały.
  • Outlook na telefonie: Pani K. obsługuje pilne pytania o zabiegi w wolnym czasie, bo widzi powiadomienia. Średni czas reakcji na mail spadł z 6 godzin na 35 minut.
Wcześniej myślałam, że problem jest w Booksy. Krzysiek pokazał mi, że problem był u mnie, tylko go nie widziałam. Solverte ogarnęło to czego inni nie umieli przez dwa lata. Pakiet 1190 zł niezauważalny w budżecie. Polecam każdej koleżance z branży. — właścicielka salonu

Co to kosztuje miesięcznie

Inwestycja jednorazowa: 3 990 zł netto. W tym założenie tenanta, migracja skrzynki, konfiguracja domen, integracja z Booksy, instalacja Outlook na trzech komputerach, dwa szkolenia (osobne dla pani K. — administracja, i wspólne dla zespołu — codzienna obsługa).

Koszty miesięczne:

  • Microsoft 365 Business Basic — 4 licencje × 24 zł netto = 96 zł/mc (faktura przez Solverte, można odliczyć VAT)
  • Pakiet wsparcia Solverte START — 1190 zł netto/mc (helpdesk, monitoring, aktualizacje, drobne interwencje, dojazd w cenie)

Łącznie 1 086 zł netto miesięcznie. Przy odzyskanych 3 500 zł obrotu z lepszej obsługi rezerwacji — netto plus 2 400 zł w portfelu. ROI w pierwszym miesiącu.

Salon kosmetyczny to klasyczny mały biznes, który długo działa „jakoś”, bo jest co robić — klientki, zabiegi, dostawy, faktury. Maile traktuje się jako tło. Aż któregoś dnia okazuje się, że tło to tu właśnie wycieka pieniądz. Migracja na Microsoft 365 nie jest dla wszystkich, ale dla salonów z bazą 200+ klientek i rezerwacjami online — bardzo często się opłaca już po dwóch miesiącach.

W Katowicach obsługujemy aktualnie sześć salonów kosmetycznych, dwie szkoły makijażu, jedno studio depilacji i klinikę medycyny estetycznej. Migracja do Microsoft 365 albo Google Workspace to najczęstszy pierwszy projekt, od którego zaczynamy współpracę.

Twój salon ma podobny problem z mailami?

Bezpłatna konsultacja telefoniczna 30 minut. Sprawdzimy w panelu twojego hostingu czy maile faktycznie wchodzą, czy giną w spamie. Diagnoza w 15 minut, dalsze kroki tylko jeśli ma to sens.

Zadzwoń: 796 305 100 Formularz kontaktowy
M
O autorze
Maciek Szczechowski
Właściciel Solverte Sp. z o.o.
Prowadzę firmę outsourcingową IT dla MŚP w Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii od 2022 roku. Pomagamy w KSeF, M365, cyberbezpieczeństwie i codziennym wsparciu. Wpadamy fizycznie. Dzwoń: +48 796 305 100

Potrzebujesz pomocy przy tym w swojej firmie?

Zajmujemy się tym na co dzień dla firm z Katowic i całego Górnego Śląska.

Zadzwoń: 796 305 100 — 30 minut bezpłatnej konsultacji.